Wracam po dosyć długim okresie niepisania. Niestety nie miałem żadnego pomysłu na notkę. Teraz spróbuję się w końcu zmobilizować:P.
Wczoraj i dzisiaj (tzn. przedworaj i wczoraj) na uczelni odbywała się konferencja IT Academic Day. Według mnie najciekawsze były wykłady ludzi przysłanych z Microsoft Polska. Jedna o nowinkach w Windows Server 2008, a druga o nowinkach w .NET3.0/3.5
Jeśli chodzi o .NET3.5 to postanowiłem dalej rozwijać moją aplikację badawczą RubiksCube v2, wykorzystując i teraz jakieś względnie nowe rzeczy (dopiero teraz wyszła oficjalna wersja Visual Studio 2008). W tym momencie zapewne najbardziej się skupię na XLINQ, gdyż algorytmy do układania kostki zamierzam zawrzeć w pliku XML, a to powinno ułatwić ich wyciąganie
.
Jeśli chodzi o oficjalną wersję VS2008 to zainstalowała się bezproblemowo (w przeciwieństwie do kolegi Dawida
) I na pierwszy rzut oka chodzi trochę lepiej niż wersje beta oraz VS2005. Jak jest w rzeczywistości okaże się w praniu
Przy okazji: to jest pierwsza notka dodana z Worda;)
No widzisz – różnie to bywa. Szymon nie może wcale zainstalować (po prostu się instalator wywraca), a ma świeżą instlację Visty na której wcześniej VS nie było.
W sumie mi może zadziałało, gdyż miałem zainstalowane wersje beta. A żeby je zainstalować musiałem trochę poprawek wgrać;)
Lepiej odinstalować MS Visual Studio 2005 i poboczne dodatki i od zera zainstalować 2008 czy wystarczy po prostu „nadinstalować” Visual Studio 2008?
Jeśli w ten sposób zainstalujesz to będziesz miał dwie wersje VS równolegle zainstalowane (i co najlepesze obie będą działały;) ).
Domyślam się, że jednak wolałbyś oszczędzić trochę miejsca więc najlepiej odinstalować VS2005.
Ja mam zainstalowany na jednym kompie VS6, VS2005 i VS2008 Prof. AE. Wszystkie działają niezależnie.
Przez pewien okres czasu również miałem zainstalowane VS2005 i VS2008. Ale po przetestowaniu nowej wersji środowiska i przekonaniu się, że jest w większości wypadków jest kompatybliny wstecz to zostawiłem już tylko tę wersję;)
Co do VS6 to ja osobiście nie widzę sensu hodowania takich zabytków